Zeszłej nocy Argentyńczycy rozstali się historią Ariany, głównej bohaterki serialu „Entre caníbales”, granej przez Natalię Oreiro. Losy dziewczyny, brutalnie zgwałconej przez grupę młodych „mężów stanu”, która po dwudziestu latach szuka sprawiedliwości zamknięto ostatecznie w 60, a nie jak planowano w 120, godzinnych odcinkach. Produkcja nagrodzonego Oscarem reżysera Juana José Campanelli nie znalazła konsensu między ukontentowanymi krytykami, a nieprzekonaną publicznością, która przedłożyła lekkie programy rozrywkowe (i turecki tasiemiec pt. „Tysiąc i jedna noc”) nad opowieść pełną politycznych hochsztaplerów, łudząco podobnych do tych z dzienników informacyjnych.

Campanella z dumą wypowiedział się przed kamerami o zakończeniu pracy nad serialem. „Cieszymy się, że dotrwaliśmy do końca, a ostatni epizod prezentuje taką samą jakość jak pierwszy” – podkreślił. Od dłuższego czasu reżyser zawzięcie nakłaniał widzów, dla których przeszkodzą do oglądania serialu była późna emisji, do korzystania ze strony internetowej stacji Telefé, która udostępniła je w sieci. Platformy internetowe oraz płatne kanały filmowe miały duży wpływ na spadek oglądalności ogólnodostępnych kanałów telewizyjnych w Argentynie, w tym także rodzimych seriali. Reżyser przypomniał również o nowościach technologicznych, które pojawiły się wraz z „Entre caníbales”. Poza kamerami 4K, wprowadzono wielojednostkowy system niezależnych produkcji – ekipa została podzielona na trzy, a nie jak dotąd w telewizji argentyńskiej dwa zespoły.

Dla Joaquína Furriela (na zdjęciu po prawo) udział w „Entre caníbales” był wielkim wydarzeniem. „Postać [Rafaela Valmory, kandydującego na prezydenta] dała mi wszystko, co Camapanella obiecywał. Wymagała ode mnie wielu rejestrów interpretacyjnych i czuję, że to jedna z najlepszych kreacji, jakie dotąd stworzyłem dla telewizji, zarówno w kwestii wymogów jak i poświęcenia” – powiedział po ostatnim klapsie. „Będę tęsknił za jego cierpkim humorem, za rzuconymi w najbardziej napiętych sytuacjach rozbrajającymi komentarzami i tym charakterystycznym zatarciem się siły z łamliwością” – dodał na koniec. Publiczność już teraz wskazuje Furriela jako zdobywcę nagrody im. Martína Fierro dla najlepszego aktora (choć rozdanie statuetek dopiero w przyszłym roku).

Inaczej jest z Natalią Oreiro, dla której rozstanie z postacią Ariany jest pozbawione nostalgii. „Nie będę za nią tęsknić, bo z trudem przyszło mi z niej wyjść. Zżyłam się tak mocno z jej losami, że w pewnym momencie przejawiałam te same symptomy smutku, co ona, a to do mnie niepodobne” – wyjaśniła aktorka. „Będę za to tęsknić za ekipą i za kilkoma scenami, jak ta z pierwszego odcinka, w której umiera postać Patity” – podkreśliła aktorka.


1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Miejsce na Twój komentarz
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.