Kolumbijska bonanza w filmie Cristiny Gallego i Cira Guerry "Pájaros de verano" | novela.pl

Kolumbijska bonanza w filmie Cristiny Gallego i Cira Guerry “Pájaros de verano”

novela.pl 5 maja 2018 0

Twórca “W objęciach węża”, pierwszego kolumbijskiego filmu nominowanego do Oscara, Ciro Guerra powraca z nowym filmem pt. “Pájaros de verano”

Kolumbijska bonanza w filmie Cristiny Gallego i Cira Guerry “Pájaros de verano”

Nie w czerni i bieli, lecz z kolorze. Nie samemu, lecz w parze z Cristiną Gallego. Kolumbijski reżyser Ciro Guerra stworzył film “Pájaros de verano” opowiadający o kolebce przemysłu narkotykowego w Kolumbii, określanej mianem “bonanza marimbera”. Mowa o niechlubnym epizodzie rozgrywającym się na przestrzeni dziesięciu lat (1975-1985), kiedy rozproszeni po kraju żołnierze Korpusu Pokoju Stanów Zjednoczonych przyczynili się do eksportacji ton kokainy do swojej ojczyzny. Film zainauguruje 9 maja sekcję Quinzaine des Réalisateurs na festiwalu w Cannes.

Twórcy nie zdradzają jeszcze samej fabuły filmu. Wspominają jedynie, że na pierwszym planie pojawi się indiańska rodzina Wayúu, powiązana z potęgującą się sprzedażą marihuany młodzieży ze Stanów Zjednoczonych w latach 70. “Kiedy chciwość, pasja i honor ścierają się ze sobą, wybucha bratobójcza wojna, zagrażająca ich życiu, kulturze i rodowym tradycjom”, czytamy w opisie udostępnionym przez IndieWire razem ze zwiastunem (załączony poniżej).

Uprzedzając możliwe komentarze ze strony publiczności, jakoby “Pájaros de verano” był kolejnym z wielu filmów o narkobiznesie, Ciro Guerra i Cristina Gallego wyjaśniają, że większość z nich nie została opowiedziana przez samych Kolumbijczyków. “Mamy do spłacenia historyczny dług wobec nas samych, stawić czoła naszym najbardziej bolesnym doświadczeniom” – wyjaśnia reżyserka. Dodaje, że spośród 400 filmów pełnometrażowych powstających rocznie w Kolumbii, można by policzyć na palcach jednej dłoni te, podejmujące temat handlu narkotykami. “Nabraliśmy wody w usta” – kwituje.

Zdjęcia do filmu trwały dziewięć tygodni. Ekipa zmontowała set na pustkowiu, wybudowała rancza i domy wzorowane na tych, w których mieszkała ludność wayúu. Na planie pojawiło się około 2 tysięcy statystów. “W obsadzie aktorzy profesjonalni mieszają się z amatorami, a język hiszpański przeplata się z językiem wayuunaiki, w jakim mówili mieszkańcy La Guajira. To niesłychanie istotne, aby historie ludów były opowiedziane w ich języku” – tłumaczą Gallego i Guerra i oznajmiają: “Pragniemy przełamać bariery kina. Kolumbia może wzbogacić w ten sposób światową kinematografię”.

Komentarze »


X