Kolejna zdobycz z planu?

Plotki o romansie protagonistów “La Tempestad” przybierają na sile. Prawdziwą puszkę pandory otworzył magazyn “TV Notas” w swoim ostatnim numerze,

Plotki o romansie protagonistów “La Tempestad” przybierają na sile. Prawdziwą puszkę pandory otworzył magazyn “TV Notas” w swoim ostatnim numerze, zamieszczając zdjęcia paparazzi, którzy podpatrzyli Williama Levy’ego i Ximenę Navarette w trakcie jednego ze wspólnych wyjść.

Całość została okraszona wywiadem z osobą z ekipy produkcyjnej.

Chemia między nimi jest ogromna. Zbliżyła ich do siebie wielogodzinna praca, często do późnych godzin nocnych. Na początku nie przepadali za sobą, ale z czasem narodziła się miedzy nimi silna atrakcja obustronna. (…) Czują się świetnie w swoim towarzystwie. Śmieją się, spędzają ze sobą dużo czasu poza planem. Często znikają oboje w jego garderobie. Po zdjęciach wychodzą na miasto odprężyć się i zabawić. Nie mają nic przeciwko powtarzaniom swoich intymnych scen – zdradza informator i dodaje: – Nie przyznają się do związku, bo Williamowi nie byłoby to na rękę. Ma dwójkę dzieci, które uwielbia, z Elizabeth Gutiérrez, która wybaczyła mu już niejedną zdradę. (…) Kiedy Williama nie ma w pobliżu, Ximena jest w złym humorze, bez energii. Nie nagrywa już z taką pasją jak przy Levym.

Pytany o to, czy uważa, że romans celebrytów ma przyszłość, odpowiada: – Nie sądzę. Podobnie było z Maite Perroni, w której zakochał się. Pobawi się do końca telenoweli, a następnie wróci do Elizabeth i dzieci. Jak zawsze!

Warto dodać, że tuż przed rozpoczęciem pracy na planie LT Ximena zerwała ze swoim narzeczonym, Jaime Mayolem. – Mayol był bardzo zazdrosny o dziewczynę. Nie podobały mu się sceny pocałunku Ximeny z Williamem. Ximena postanowiła działać zanim dojdzie do nieprzyjemnych sytuacji.

To nie pierwszy raz, kiedy William jest posądzony o romans z koleżanką z planu. Wcześniej były Maite Perroni i Jacqueline Bracamontes. A oprócz nich wiele, wiele innych. Koniec końców zawsze godził się z Elizabeth. Na której sam rok temu wymógł decyzję o odejściu z telenoweli “El rostro de la venganza” ze względu na zazdrość o Davida Chocarro.

Czy i tym razem gorąca kubańska krew pchnęła go w ramiona ładnej koleżanki. Pewności nie ma. Ale kiedyś na weekendy wracał do rodziny, dziś zostaje w Mekysku i bawi się z Ximeną. I jak widać po zdjęciach, bawi się bardzo dobrze.


Comments

  1. Aktorzy to mają przerąbane z tymi mediami ciągle ich obsmarowują a my i tak do końca nie wiemy czy to prawda.

  2. Jakoś mi się nie chce wierzyć, że on się zakochuje w dosłownie każdej partnerce z planu. Poza tym te plotki pojawiają się zazwyczaj wtedy, kiedy oglądalność telenoweli jest tak niska, że starają się ją podnieść czymkolwiek. Wyskakują z takim “niusem” i mają nadzieję, że to w czymś pomoże. Nie zdziwiłabym się gdyby to sam Mejia kazał im odstawiać tę szopkę żeby tylko nie stracić godziny emisji.

  3. “Ale kiedyś na weekendy wracał do rodziny, dziś zostaje w Meksyku i bawi się z Ximeną.”
    Wracał do Miami. Teraz nie musi, bo Elizabeth przeniosła się do Meksyku. Bzdury piszą w tych gazetach.

  4. Zdjęcia mówią same za siebie. To nie są zwykle pocałunki. Ciekawe jak Elizabeth się czuje. Z resztą oni dobrze wiedzą jak jest. Prędzej czy później będzie i tak wszystko wiadome…

  5. A mi sie wydaje że to jest plotka.Wiiliam jest przystoinym aktorem.Ale żeby mniał romans z Ximene to ja w to poprostu nie wierze.Może sie zaprzyjażnili,a ludzie robią z tego igły z widły.Predzej uwierzyłam w to że mniał romans z Maite Peroni niż z Ximene.

  6. William jest bardzo przystojny nie da się ukryć ale jeśli to prawda to na miejscu Elizabeth wywaliłabym go na zbity pysk

  7. Kolejna plotka z planu i tyle.

  8. Nie dziw że Willy był zazdrosny o Davida mega przystojniak ;)

  9. Może plotka aby zwiększyć widownię LT.
    Może też to być prawda bo większość aktorów to macho. Ciekawe jak z tą chemią nie oglądam LT to nie mogę się wypowiedzieć ale większość osób pisało że jest marna chemia między protami.

  10. on choć przystojny to widac że niezłe z niego ziółko i tych romansów z koleżankami z planu to było tyle że szkoda liczyć wiadomo że to może być tez próba przyciągnięcia widzów jak zawsze a potem koniec teli i koniec romansu i następne i w kółko to samo.Co prawda chemia jaką miał z Jacky w Sortilegio przysłuzyła się telce i jemu bo wypadli wiarygodnie a sceny były odważne i to jedyna z telek w których on grał która najbardziej mi się podobaóła do tej pory Nie igraj też ale do pewnego momentu a w Sortilegio podobało mi się to że praktycznie przez całą tele protagoniści byli raezm

  11. trzeba jakoś podkręcić marną oglądalność…w kontrakcie pewnie nadmieniono,że w razie “w” działania pozaplanowe obowiązkowe :)

  12. Pewnie i tak jest tylko szkoda Elizabeth – za dobra dla Williama.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.