Nie „Wszyscy wiedzą” Asghara Farhadiego, nie „Olbrzym” Jona Garaña i Aitora Arregiego, ale film „Campeones” w reżyserii Javiera Fessera będzie reprezentował Hiszpanię w pojedynku o nominację do Oscara. Decyzję podjętą przez członków Hiszpańskiej Akademii Filmowej ogłosił dziś w samo południe aktor Daniel Grao.

Reżyser nie krył zadowolenia z faktu, że tym razem wybór akademii pokrył się w pełni z tym dokonanym przez widzów, którzy uczynili go wielkim przebojem kasowym. Film przyciągnął przed wielkie ekrany w Hiszpanii ponad trzy tysiące widzów i zarobił przeszło 17 milionów euro. Chociaż od premiery minęły 22 tygodnie, wciąż gości w repertuarach kin.

Czy „Campeones” ma szansę zainteresować Hollywood? Zdaniem Fessera jest on bardzo hiszpański, ale zarazem mówi o zupełnie uniwersalnych wartościach i uczuciach. „Bohaterowie mają w sobie coś, co jest wspólne dla wszystkich ludzi na świecie. Jeśli spojrzysz w głąb człowieka, zauważysz że niczym się nie różnimy” – skomentował. Kluczową kwestią dla reżysera był również udział osób z niepełnosprawnością intelektualną. „Wystarczy otworzyć gazetę, żeby przekonać się, jak wiele musimy się od nich nauczyć o szczerości, miłości, przyzwoitości” – dodał.

Javier Fesser już raz miał sposobność powalczyć o Oscara. W 2007 roku jego film „Binta y la gran idea” otrzymał nominację w kategorii Najlepszy film krótkometrażowy. Dwa lata później święcił triumfy podczas ceremonii wręczenia Goi. Jego autorskie dzieło „Camino” z Nereą Camacho w roli głównej otrzymało sześć nagród na siedem nominacji i zyskało miano hiszpańskiego filmu roku.

[tabs tab1=”Zwiastun”]
[tab id=1]

[/tab]
[/tabs]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Miejsce na Twój komentarz
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.