“Spontanicznie, uciekając od związku, który nie miał już racji bytu, tak jak wielu innych studentów postanowiłam w połowie studiów wyjechać na Erasmusa. Wybrałam Berlin, ponieważ pomysł wyjazdu do wielkiego miasta wydał mi się strasznie ekscytujący” – zdradza Elena Martín, reżyserka, scenarzystka i odtwórczyni głównej roli w filmie “Julia jest”, pokazywanym na Warszawskim Festiwalu Filmowym w Konkursie 1-2.

Tytułowa Julia znajduje się w tej samej sytuacji, w jakiej znalazła się Elena. Opuszcza rodzinne miasto, Barcelonę, i wyrusza ku nieznanemu. W obcym kraju, w wielkim mieście, jest zdana tylko na siebie. “Film zrodził się w potrzeby opowiedzenia, jak wygląda nasz pierwszy raz z dala od domu. (…) Przybywamy do nieznanego miasta, znajdujemy w nim swój kąt, aby w najlepszym momencie, wrócić do punktu wyjścia – do domu” – wyjaśnia Elena. Jednak “Julia jest” nie jest filmem autobiograficznym. To opowieść o dziewczynie odczuwającej potrzebę wyrwania się z gniazda, pragnącej się rozwinąć i dojrzeć. “Chcieliśmy pokazać niezdarne działania osoby, która zbyt długo się ociągała. Dążącej do doskonałości, lecz wciąż niedostatecznie obytej ze światem”.

Film miał swoją premierę na festiwalu w Maladze, gdzie zdobył dwie Srebrne Biznagi – dla najlepszego filmu z sekcji Zonazine oraz za najlepszą reżyserię. W piątkowy wieczór po raz pierwszy zostanie zaprezentowany poza Hiszpanią. Po projekcji przewidziane jest spotkanie z reżyserką.

Pokazy:
Multikino 4: piątek, 13 października, godz. 21:15
Multikino 4: sobota, 14 października, godz. 16:15
Multikino 4: niedziela, 15 października, godz. 13:45
Kinoteka 3: poniedziałek, 16 października, godz. 16:00


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Miejsce na Twój komentarz
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.