Są różne miłości i telewizja argentyńska nie boi się ich pokazywać. Choć wątki homoseksualne w telenowelach nie są nowością, nie w każdej są one tematem wiodącym. Benajmín Vicuña i Julio Chávez, protagoniści telenoweli „Farsantes”, robią wszystko, aby relacje ich bohaterów były jak najbardziej naturalne i rzeczywiste, a przede wszystkim dalekie od stereotypów oraz przesądów.

Guillermo (Chávez) jest doświadczonym adwokatem, właścicielem kancelarii. Ma żonę, alkoholiczkę, i syna, który nie do końca akceptuje macochę. Pedro (Vicuña) jest młodym i obiecującym adwokatem. Jego śliczna narzeczona jest córką znanego sędziego. Ich losy łączą się, gdy Pedro zostaje zatrudniony w kancelarii Guillerma. Już w pierwszym odcinku poprzez ukratkowe spojrzenia szef okazuje zauroczenie przystojnym młodzieńcem. Nie ma w nich jednak niczego niestosownego, zaś zachowanie Pedra, dotąd nieświadomego o skłonnościach szefa, opiera się przede wszystkim na podziwie dla jego talentu. Wspólna praca i problemy, nie tylko zawodowe, zaczynają powoli zbliżać do siebie parę bohaterów.

Julio Chávez, dla którego udział w telenoweli jest czymś nowym – aktor kojarzony jest przede wszystkim z ekranizacji pełnometrażowych i seriali tj. „Epitafia” – podchodzi do swojej roli jak na profesjonalistę przystało, a pytany o sceny miłosne z Vicuñą odpowiada z uśmiechem: „Kąpię się każdego dnia i na wszelki wypadek proszę Benjamina, żeby też tak robił”.

„Farsantes” od dwóch tygodni gości w ramówce stacji El trece i jak dotąd jest drugą, po „Solamente vos”, najchętniej oglądaną telenowelą w Argentynie. Jej protagonistami, oprócz Cháveza i Vicuñi, są Facundo Arana, Griselda Siciliani i Alfredo Casero.

[tabs tab1=”Farsantes: Odcinek 1 (fragment) – Wymiana spojrzeń”]
[tab id=1]

[/tab]
[/tabs]


10 KOMENTARZE

  1. Aha Jose Ron grał geja w Los Existosos Perez (chyba taka nazwa) dostał za tą rolę nagrodę chciałabym obejrzeć ten serial:-):-)ale za stary więc pewnie go nie puszcza.

    • Tak, remake argentyńskich Pellsów. Emitowana o późnej porze i w dodatku cenzurowana. Televisa nie potrafi produkować poważnych produkcji. W Meksyku jedynie Argos inwestuje w przedsięwzięcia tego typu.

  2. Mnie się podobał wątek gejowski w DIABEŁ wie lepiej był w miare delikatny i momentami zabawny:-),prawda jest że w argentyńskich lub brazylijskich telciach połowa aktorów nie grzeszy uroda i macie rację televisa takiego serialu nie zrobi prędzej telemundo a tą grają ciacha że szok:-):-)

  3. Tak tyle, że obaj bohaterowie są brzydcy zarówno ten młody jak i ten stary. Trzeba powiedzieć sobie okrutnie szczerze żaden młody przystojniak nie zagrałby z podstarzałym brzydalem i taka jest prawda. Oczywiście tutaj chodzi o różnice wieku że jeden ma być dojrzały a drugi młody ale dlaczego do tej telenoweli wzięli dwóch atrakcyjnych przystojniaków czyli jednego młodego przystojniaka a drugiego starszego przystojniaka. Sceny miłosne będą wyjątkowo niesmaczne, bo ten stary jest wyjątkowo brzydki, gruby i łysy a ten młodszy też urodą nie grzeszy delikatnie mówiąc. Gdyby televisa, venevision czy univision zrobiła taką telenowele zatrudniłaby do niej np. jako starszego Eduarda Yaneza lub Osvalda Riosa, Fernanda Colunge czy Fernanda Carrillo a na młodego dałaby Jose Rona. Williama Levego, Aarona Diaza to wtedy taka telenowela biłaby zapewne rekordy oglądalności bo zarówno młody jak i ten starszy protagonista byliby przystojni, atrakcyjni. i seksowni.

    • Chyba mylisz pojęcia aktor i model. Jeśli oglądasz produkcje latynoskie tylko po to, żeby pogapić się na ładne buzie to jest mi Ciebie szkoda. W zawodzie aktora liczy się coś więcej niż piękno zewnętrzne. Trzeba mieć przede wszystkim dobry warsztat, a większości aktorom Televisy, którzy od lat grają te same postaci, tego brakuje. Proponuję Ci, żebyś zobaczyła choć kilka odcinków tej telenoweli i sama oceniła na ile stać tego „łysego i grubego” oraz „niegrzeszącego urodą” młodziaka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Miejsce na Twój komentarz
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.