Jeszcze pod koniec lipca ujawniono czternaście tytułów filmów zakwalifikowanych do kluczowej sekcji Nuev@s Director@s 64. Festiwalu w San Sebastian, skupionej na odkrywaniu nowych nazwisk, form myślenia, pojmowania i tworzenia kina. Na palecie tegorocznych debiutów znalazły się dwa filmy z Argentyny i jeden z Hiszpanii.

Argentyńczyk Maroco Colman zabiera do San Sebastian swoje pierwsze dzieło w karierze reżysera zatytułowane „Fin de semana”. Architekt z wykształcenia i znany w rodzinnej Cordóbie DJ spełnił swoje wielkie marzenie o przeniesniu na ekran własnej historii. Zarówno sposób opowiadania jak i fabuła mają być dla widza zagadką, która rozwiązuje się stopniowo poprzez podpowiedzi serwowane w kolejnych scenach. „Akcja filmu rozgrywa się z domku nad jeziorem, gdzie spotykają się i mieszkają dwie kobiety. Z początku nie wiadomo, kim są, ani co je ze sobą łączy. Wszystko wyjaśnia się wraz z pojawieniem się innych postaci” – zdradził reżyser w grudniu dla magazynu „La voz”, jeszcze w trakcie zdjęć. Tym, co ma wyróżniać „Fin de semana” spośród konkurencyjnych filmów jest nikowencjonalna forma narracji, złożona z trzech bloków, zrealizowanych przez trzech operatorów kamer – Gustava Biazziego („La patota”), Fernanda Locketta i Pabla Gonzáleza Galetto. Debiutujący reżyser wyjaśnia, że pragnie w ten sposób „przenieść na ekran zachwiania emocji postaci oraz nadać filmowi własną tożsamość”. W rolach głównych María Ucedo i Sofía Lanaro.

Za sterami filmu „María (y los demás)” zasiadła 35-letnia Katalonka Nely Reguera. Doświadczona asystentka reżysera (pracowała przy filmach „Pachnidło: Historia mordercy” oraz „Trzy dni z rodziną”) debiutuje z własnym filmem o kobiecie w jej wieku, która musi zmierzyć się z rozpadającym się światem oraz odnaleźć własne przeznaczenie. Tytułowa María, grana przez nagrodzoną Goyą aktorkę Barbarę Lennie („Magical girl”), przez ostatnie dwadzieścia lat zastępowała rodzeństwu zmarłą matkę i była podporą dla ojca. Rozpierała ją duma z tego, że dzięki swojej odpowiedzialności i rzetelności rodzina trzymała się blisko siebie. Sytuacja ta zmienia się, gdy jej ojciec zakochuje się w pielęgniarce i niespodziewanie ogłasza swoje zaręczyny.

„Pinamar” jest drugim filmem Federica Godfrida, lecz pierwszym, w którym samotnie dzierżył reżyserską batutę. W 2009 roku Argentyńczyk debiutował filemm „La Tigra, Chacao”, współreżyserowanym przez Juana Sasiaína, wyróżnionym na festiwalu w Karlowych Warach. Akcja jego własnej opowieści rozgrywa się w nadmorskim miasteczku Pinamar, już po sezonie, dokąd powracają Pablo i Miguel, by rozsypać prochy zmarłej matki oraz sprzedać rodzinny dom. Wskutek problemów z agencją nieruchomości ich krótki pobyt przedłuża się o kilka dni. Pablo nie jest zadowolony z takiego obrotu sprawy. W dodatku złości go zachowanie Miguela, który – w przeciwieństwie do niego – raduje sie z powrotu w rodzinne strony. Sytuacja ulega zmianie, gdy obaj spotykają Laurę, koleżankę Miguela z dzieciństwa. Piękna dziewczyna staje się obiektem pożądania braci, a zarazem mostem do dorosłego życia. W rolach głównych Juan Grandinetti (syn znanego aktora Daría Grandinettiego), Agustín Pardella i Violeta Palukas.

[tabs tab1=”Nuev@s Director@s – 64. Festiwal w San Sebastian”]
[tab id=1]

[/tab]
[/tabs]


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Miejsce na Twój komentarz
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.