Choć nie wygrał castingu do rozśpiewanej telenoweli „¡Qué bonito amor!” Salvadora Mejii, José Ron („Zakazane uczucie”) nie rezygnuje z marzenia o śpiewaniu i już przygotowuje własny projekt muzyczny. „To będzie bardzo ciekawa niespodzianka. Już od jakiegoś czasu pracuję nad tym ambitnym projektem” – chwali się Ron.

Aktor w swojej przeszłości miał już styczność z muzyką. U progu swojej kariery występował w rodzinnej Guadalajarze w zespole muzycznym. Teraz pragnie powrócić do korzeni i zaprezentować się szerszej publice to, co potrafi. „Każdy marzy o tym, by sprawdzić się na różnych płaszczyznach, w różnych postaciach. Chcę robić to przez całe życie, a w przyszłości założyć własną rodzinę. Chciałbym też zadebiutować jako producent” – dodaje.

Sympatycy aktorka już cieszą się, że będą mogli usłyszeć jego głos w romantycznych balladach. Złośliwi radzą, żeby skupił się na doskonaleniu swojego warsztatu aktorskiego, który wymaga wielu poprawek. A Wy, po której stronie stoicie?


7 KOMENTARZE

  1. To prawda powinien skupić się na doskonaleniu gry aktorskiej, ale kto wie może okaże się że jednak jest lepszym piosenkarzem niż aktorem.

  2. Superr.:D Uwielbiam Jose Ron’a . Jest taki przystojny i świetnie zagrał w Zakazanym Uczuciu :P Choć ja tam go wole jako aktora, niż jako piosenkarza.:**

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Miejsce na Twój komentarz
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.