Życiowa lekcja

Praca w show-biznesie, zwłaszcza na wysokich obrotach, może kosztować życie. Wie o tym dobrze 37-letnia Marlene Favela (“Dziedzictwo del Monte”),

Praca w show-biznesie, zwłaszcza na wysokich obrotach, może kosztować życie. Wie o tym dobrze 37-letnia Marlene Favela (“Dziedzictwo del Monte”), która rok po udarze krwotocznym mózgu podzieliła się z mediami lekcją, jaką dało jej życie.

“To, co mnie spotkało nie zdarzyło się bez przyczyny. Pędziłam zbyt szybko. Chciałam zdobyć wszystko, kręcić telenowelę za telenowelę, aż usłyszałam wewnętrzne ‘hej, przystopuj'” – wyznała Favela. “Nauczyłam się cenić to, co mam, rodzinę, przyjaciół, partnera i pracę, którą kocham. Z każdego dnia próbuję wycisnąć jak najwięcej” – zwierzyła się, wspominając o tym, jak rok temu sama dobrowolnie zgłosiła się do szpitala tuż po zaobserwowaniu niepokojących objawów. “Czułam mrowienie w dłoniach. Z początku myślałam, że zatrułam się owocami morza. Do tego dołączyły mdłości, zawroty głowy i trudności z mówieniem. To były sygnału od organizmu, że coś jest nie tak i trzeba zgłosić się do lekarza. Dzięki Bogu, zareagowałam na czas. Gdybym zwlekała, mogłabym umrzeć” – kwituje.

Od tego czasu Marlene zagrała tylko w jednej telenoweli, “El rostro de la venganza”, do której dołączyła już w trakcie kręcenia. Aktorka jest związana kontraktem na wyłączność z Telemundo i z pewnością wkrótce znowu pojawi się w kolejnej telenoweli amerykańskiej wytwórni.


Comments

  1. Nie wiedziałam że Marlene miała udar bidulka ale fajnie że już jest zdrowa:)

  2. Najlepsza aktorka,jaką znam.Jest piękna,utalentowana i mądra.Świetnie grała w “El rostro de la venganza”.Życzę jej zdrowia i dużo szczęścia a przede wszystkim sukcesów w życiu i zagrania w telenowelach jeszcze wiele razy.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.