Miało być do końca świata, a jest o wiele za wcześnie. Ostatni tydzień października będzie ostatnim dla Pedro Fernándeza na planie telenoweli “Hasta el fin del mundo”. Jak przypuszczano, protagonista opuszcza studio Televisy, ustępując miejsca Davidowi Zepedzie. Jego postać nie zniknie, lecz otrzyma nową twarz i sylwetkę. Nie będzie także przekombinowań w fabule (jak w przypadku Edith González w “Sercu z kamienia”). Podmiana aktorów nastąpi w tej samej scenie z czułym pocałunkiem z Marjorie de Sousa

Powód odejścia Fernandeza wciąż nurtuje media. Podczas poniedziałkowej konferencji, przemawiający z drżącym głosem aktor zaprzeczył jakoby jego decyzja była podyktowana zazdrością żony i wyjaśnił, że w tym momencie najważniejsze jest dla niego zdrowie, a obowiązki zawodowe schodzą na drugi plan. “Muszę zadbać o siebie i z żalem opuszczam projekt” – skwitował krótko.

Nie wszyscy jednak wierzą jego słowom. W reportażu telewizyjnym dla Hoy María Rojo przyznała, że pięć miesięcy pracy z Pedro było dla niej przyjemnością i smuci ją wiadomość o wycofaniu się Pedra. Kiedy dziennikarz przypomniał jej, że zdrowie aktora jest dla niego priorytetem, ona po chwili zawahania powiedziała wymuszone “Tak”.

Z większą pewnością siebie przemawiał Julián Gil. “Nie widziałem, żeby coś mu dolegało” – powiedział wprost do kamer i przypomniał jak Jorge Salinas, któremu choroba zakłóciła pracę nad “Zakazanym uczuciem”, mimo złego stanu zdrowia i pobytu w szpitalu, nie opuścił ekipy oraz wytrwał do końca. Gil podsumował zachowanie Pedra porzekadłem “Kto boi się sparzyć, niech wyjdzie z kuchni”.

Pierwszy pocałunek Sousa i Zepedy na planie "Hasta el fin del mundo" (fot. Univision)
Pierwszy pocałunek Sousa i Zepedy na planie “Hasta el fin del mundo” (fot. Univision)

Marjorie Sousa wyznała, że nie zna powodu odejścia Pedra. “Jest mi przykro. Mieliśmy razem sterować tym statkiem, ale nie udało się. Na szczęście, nie jestem sama. Mam przy sobie prawdziwego towarzysza, Davida Zepedę” – podsumowała aktorka, aby następnie pochwalić postawę Davida, który “wziął na swoje barki ciężar zamiany”.

“Jestem ukontentowany, to znakomita produkcja z najlepszą obsadą, piękną protagonistką. Zamierzam dorzucić swoje ziarenko piasku i jestem gotowy na wyzwanie, jakie stawia ta rola” – można było usłyszeć z ust Zepedy. Aktor przyznał, że miał okazję spotkać się z Pedrem na korytarzu. Nie rozmawiali ze sobą, a jedynie pozdrowili się i uścisnęli. “Czasami słowa są zbędne” – dodał na koniec.


9 KOMENTARZE

  1. Cudna para,bardzo ich lubię.Zgadzam się że tak powinno być od początku.Według mnie David to dobry i przystojny aktor który nie potrafi śpiewać więc niech gra:-)Za to Pedro jest dobrym piosenkarzem więc po co mu aktorstwo,jeśli już tak chce to powinien grać drugoplanowe role,nie rozumiem czemu producenci tak się upierają aby grał protagonistów…oprócz braku odpowiedniego wyglądu jeszcze nie może grać romantycznych scen bez sensu.Mam nadzieję na tą telkę w Polsce:-)

  2. David Zepeda jest kiepskim aktorem.Zatrudniają go ze względu na sylwetkę.choć dziś każdy może tak wyglądać,wystarczą odżywki białkowe i inne specyfiki.
    Kiepski aktor,nie umie śpiewać.Porażka i żenada.Już nie oglądam tych debilnych telenoweli meksykańskich,tylko seriale z Telemundo,która wygrywa w rankingach z Televisą,
    Televisa stoi na krawędzi bankructwa przecież…

  3. Pedro odszedł z telenoweli bo żona zazdrosna była, po za tym Televisa zwetowała obecnie Pedra tak samo jak Lucero, więc Pedro długi czas nie wystapi w zadnej telenoweli. Marjo jest teraz szczesliwa u boku Davida to widac na twitterze, na fotkach i w wywiadach.. Dzieki Davidowi telka w koncu zyska !

  4. Para bardzo ładna, ale szkoda mi Marjo. Bo Pedro postawił ją w beznadziejnym położeniu. Oboje byli protagonistami telenoweli, która zaliczała wpadki ( na początku mieli niską oglądalność) a teraz zamiana aktora?! Strasznie osamotniona jest w tym wszystkim. Nie chciałabym być na jej miejscu. Tyle stresu i odpowiedzialność za projekt na jej barkach ( bo media za klapę bardzo często obwiniają aktorów ) Jeśli to prawda z jego stanem zdrowia Pedra- to współczuję, ale po reakcji aktorów to wygląda jakby Pedro celowo opuścił telenowele, zostawiając po sobie bałagan. Niepotrzebny ten stres dla nich wszystkich.
    A przykład Salinsa jest bardzo dobry, ponieważ on naprawdę miał poważne problemy- przecież był w szpitalu, mogło się to skończyć dla niego bardzo źle, jednak ekipa pomogła a i on się nie poddał i udało się to pociągnąć. Z resztą 150 odcinków to fabuła na 8 miesięcy a nie na kilka lat. :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Miejsce na Twój komentarz
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.