Daniel Elbittar, zobowiązany ojciec

novela.pl 19 czerwca 2017 0

Daniel Elbittar, protagonista telenoweli „Twoja na zawsze”, solidaryzuje się z rodakami z pogrążonej kryzysem gospodarczym Wenezueli

Daniel Elbittar, zobowiązany ojciec

Wenezuelski aktor Daniel Elbittar („Twoja na zawsze”) osiadł na dobre w Miami. Razem z żoną, także aktorką, Sabriną Saerą („El señor de los cielos”), znaleźli tam pracę – oboje mają podpisany kontrakt z amerykańską telewizją Telemundo -, dom i założyli rodzinę. W połowie listopada 2016 doczekali się syna, Maximiliana, którym dumny ojciec coraz częściej chwali się w sieci.

Zarówno we wpisach aktora na profilu społecznościowym, jak i w udzielanych przez niego prasie wywiadach obecny jest także inny temat – ojczyzna. W kwietniu, kiedy wieści o pogrążającej się w chaosie Wenezueli zaczęły obiegać świat, Elbittar dzielił się nagraniami z masowych protestów przeciwko prezydentowi Maduro. Na jednym z nich widać maszerujący i skandujący tłum, w który ciskane są świece dymne. Aktor opatrzył go podpisem: „Spójrzcie, jak te szczury hamują pokojowo protestujący naród”. Na innym zarejestrowana jest scena, w której policjanci strzelają z gumowych kul do manifestantów, idących z podniesionymi rękoma, w maskach przeciwgazowych na głowie (w trakcie wcześniejszych zamieszek próbowano stłumić ich gazem łzawiącym).

Tego samego miesiąca 38-aktor pojawił się na gali wręczenia nagród Billboard i pozował do zdjęć z odwróconą flagą Wenezueli, sygnalizując trwający przewroty w ojczyźnie. „Jestem przeciwny aktualnemu rządowi i wszystkiemu, co się dzieje. Wysyłam tchnące nadzieją i budujące słowa, choć wiem, że łatwo jest mówić, gdy jest się daleko. Myślę jednak, że jedyną rzeczą jaką mogę zrobić to informować świat o tym, co dzieje się w moim kraju (…), żeby inni mieli tego świadomość i zgłosili sprzeciw” – powiedział w wywiadzie dla „Hola latinos”. Aktor wierzy, że nastąpią zmiany i wkrótce Wenezuelczycy uwolnią się od tragedii, w której tkwią od 18 lat. „Przyszłość 30-milionowego narodu nie może zależeć od 1,5 tysiąca osób. Tak nie może być” – skwitował.

Komentarze »

X