„Cuando los hijos regresan”, komedia na miarę „złotego okresu” meksykańskiego kina

novela.pl 25 stycznia 2017 0

Carmen Maura i Fernando Luján tworzą zgodne małżeństwo w komedii Huga Lary pt. „Cuando los hijos regresan”. W obsadzie m.in. Cecilia Suárez i Erick Elías

„Cuando los hijos regresan”, komedia na miarę „złotego okresu” meksykańskiego kina

Meksyk tęskni za „złotym okresem” rodzimej kinematografii z lat 40. i 50. minionego stulecia, kiedy obrazy z Maríą Félix, Pedrem Infante, Pedro Armendárizem czy Cantinflasem święciły triumfy na całym świecie. Dobrze wie o tym krytyk filmowy Hugo Lara, który po udanym debiucie reżyserskim nad filmem dokumentalnym postanowił zmierzyć się z filmem fabularnym. Już sam jego tytuł „Cuando los hijos regresan” nawiązuje do pochodzącego z tamtego okresu dzieła Juana Bustilla Oro brzmiącego „Cuando los hijos se van”.

Pomysł na scenariusz wydaje się banalny, acz niezwykle trafny, zważywszy na podtrzymywaną przez Meksykanów tradycję odzwierciedlania na wielkim ekranie rodzinnych konfliktów. Emerytowane małżeństwo, po dopełnieniu obowiązku odchowania potomstwa, cieszy się swoją wolnością. Aż pewnego dnia, z zuepłnie różnych powodów, ich wyrośnięte pisklęta wracają do rodzinnego gniazda. Seniorzy rodu muszą obmyśleć skuteczny plan pozbycia się dzieci, za którymi przbywają także ich drugie połówki, ich własne dzieci, a nawet pies, by odzyskać dawny spokój.

Cuando los hijos regresan "Cuando los hijos regresan", komedia na miarę "złotego okresu" meksykańskiego kina cuandoloshijosregresan lujan maura

Fernando Luján i Carmen Maura (fot. AMC Press)

W głównych rolach hiszpańsko-meksykański duet cenionych aktorów, stworzony przez Carmen Maurę („dziewczynę” Almodóvara, kojarzoną z filmów „Kobiety na skraju załamania nerwowego”, „Volver” czy „Pycha”) oraz Fernanda Lujána (debiutującego w „złotej epoce” meksykańskiego kina, widzianego m.in. w filmach „Nie ma kto napisać do pułkownika” czy „Pięć dni bez Nory”). Ich fikcyjnych potomków zagrali Cecilia Suárez (seriale „Kapadocja”, „Yago”), Erick Elías (telenowele „Zorro”, „Prawo pożądania”) i Francisco de la Reguera (serial „Niño santo”).

Twórca filmu Hugo Lara powiedział podczas rozpoczęcia zdjęć, że wybór gatunku komedii nie jest przypadkowy. „Nie chcemy robić wyciskacza łez, ale stworzyć coś bardziej nowoczesnego. Nasz kraj się zmienił, tak samo jak zmieniły się nasze rodziny” – zaznaczył. To jednak nie jedyny powód. Komedie sytuują się najwyżej w rankingu najbardziej kasowych filmów ostatnich lat w Meksyku. Sukces kilku z nich, tj. „Instrukcji nie załączono”, wykracza także poza granice kraju. Lara podchodzi jednak do sprawy z dystansem i przypomina, że nigdy nie można być pewnym wyniku, nawet jeśli zrobiło się najlepszy film, choć przyznaje, że jego komedia posiada wszystkie potrzebne elementy, żeby publiczność odnalazła w nim to, czego szuka w kinie. Premiera w Meksyku zaplanowana jest na wrzesień br.

Komentarze »

X